
DECYZJE: DAMASIO, FOGG I MODEL 3 PARAMETRÓW
Jedną z książek polecanych na Studium Analizy Behawioralnej jest „Błąd Kartezjusza” autorstwa Antonio Damasio. Ten wybitny naukowiec działający na styku psychologii i neurologii opisał szczegółowo sposób, w jaki człowiek podejmuje decyzje. Podejmowanie decyzji leży z kolei w zakresie moich zainteresowań i poświęciłem im już kilka artykułów. Książka ta zainteresowała mnie szczególnie dlatego, że sam zajmuję się mechanizmami podejmowania decyzji. W tym celu stworzyłem własny model opisujący trzy parametry decyzji. W tym miejscu przybliżę to, co wyniosłem z lektury Damasio. Opiszę, jak łączę jego koncepcję z modelem zachowań Fogga. Oraz pokażę, jak mój model parametrów decyzji komponuje się z ich modelami.
Czy modele biologiczne mają w ogóle zastosowanie do podejmowania decyzji w relacjach społecznych?
Muszę zacząć od rozbrojenia podstawowej wątpliwości, z którą sam się zmagałem, aż autor rozprawił się z nią dopiero po ponad 200 stronach. Ja zrobię to na samym początku. Damasio wprost przyznaje, że decyzje w przestrzeni społecznej odróżniają się od tych czysto biologicznych. Wśród tych są takie, z których nawet nie zdajemy sobie świadomie sprawy lub uświadamiamy je sobie wtórnie, gdy już zostaną podjęte, jak przyśpieszenie bicia serca.
Autor wskazuje jednak, że co do zasady te same procesy decyzyjne zachodzą w odniesieniu do decyzji podejmowanych na poziomie czysto biologicznym (bicie serca), decyzji związanych z funkcjonalnym zachowaniem jednostki (ucieczka), jak i decyzji społecznych mających wpływ bezpośrednio na mnie (z kim się ożenię) lub niemających na mnie bezpośredniego wpływu (na kogo będę głosował).
Damasio przyznaje jednak, że wśród decyzji społecznych zachodzi pewna szczególna zmiana związana z przystosowaniem już w okresie niemowlęctwa, tj. reagowaniem na system kar i nagród społecznych (rodzinnych). Polega ona na tym, że nabyte umiejętności przewidywania kar i nagród (a więc wymagające przewidywania), wypierają częściowo reakcje czysto somatyczne. Jednak zakres i proporcje tego wparcia są dopiero przedmiotem badań.
Czym kierujemy się podejmując decyzje?
Odpowiedź pozornie prosta: kierujemy się tym, co dla nas korzystne. Pojawiają się jednak dwa zasadnicze pytania.
Jak oceniamy, co jest dla nas korzystne?
Damasio przyjmuje dwie możliwości. Pierwszą jest analiza intelektualna i rozumowe zważenie wszystkich za i przeciw. Autor odrzuca tę możliwość, bowiem na podjęcie decyzji zabrakłoby nam czasu, uwagi i pamięci operacyjnej. Nie sposób jest bowiem świadomie zważyć wszystkich konsekwencji bliższych i dalszych skutków danej decyzji i alternatywnych rozwiązań.
Zostaje więc tzw. marker somatyczny, to jest zdolność organizmu do automatycznego i szybkiego reagowania w sposób, który nas przed czymś ostrzega lub przeciwnie – pcha nas ku czemuś. Co ważne, mechanizm ten jest wynikiem biologicznych wytycznych i naszych doświadczeń. Działa, zanim jeszcze zdążymy zdać sobie z niego sprawę. On nie odpowie na każde pytanie, ale pomoże nam wyeliminować najmniej korzystne rozwiązanie lub będzie wskazywał to najkorzystniejsze. Dzięki temu świadomy namysł będzie miał mniej do roboty.
Marker somatyczny wymaga późniejszej, intelektualnej weryfikacji, gdyż może również wprowadzić w błąd. Ważne jednak, by zdawać sobie z niego sprawę i brać go pod uwagę.
Można to opisać za pomocą następującego diagramu:
marker somatyczny → zawężenie / ukierunkowanie pola → świadoma analiza → decyzja
Co jest dla nas korzystne?
I tu pojawia się problem. O ile na poziomie biologicznym jest to dość proste (przynajmniej dla prawnika), to na poziomie społecznym już nie. Tu w grę wejdzie bowiem uprzedni intelektualny namysł i przyjęty system wartości.
Jedni będą się kierować zyskiem w świecie doczesnym, a inni szansą zbawienia. Z punktu widzenia ich wartości, które nie podlegają dyskusji, środki do ich osiągnięcia mają więc charakter wtórny i mogą być ze sobą sprzeczne.
Oznacza to, że w identycznej dla zewnętrznego obserwatora sytuacji, marker somatyczny jednej osoby „podpowie” jej zupełnie co innego, niż odczuje druga. Jeden w sytuacji zagrożenia życia będzie uciekał, bo ma jutro bardzo ważną umowę do podpisania. Drugi dostrzeże długo wyczekiwaną szansę na zostanie męczennikiem i świętym. Z gustami się nie dyskutuje.
Co wpływa na upośledzenie procesów decyzyjnych?
Można wyróżnić dwie zasadnicze grupy czynników utrudniających podejmowanie decyzji.
Przyczyny neurologiczne
Właśnie tym przyczynom Damasio poświęca swoją książkę. Wskazuje w nich na mechaniczne i niemechaniczne przyczyny uszkodzenia kory przedczołowej i somatosensorycznej. Szeroko opisuje przypadek Phineasa Gage’a, któremu pręt przebił czaszkę uszkadzając dużą część kory czołowej. Gage przeżył, ale jego zdolności przewidywania skutków społecznych swoich zachowań nagle się zdegenerowały.
Wśród przyczyn niemechanicznych wpływających negatywnie na funkcjonowanie kory przedczołowej wskazuje m.in. przewlekły stres. Stres jako czynnik upośledzający zdolność podejmowania decyzji i planowania był tematem dwóch moich artykułów, pierwszego ogólnego i drugiego, w którym opisałem, czemu ofiarom przemocy domowej tak trudno jest zdecydować o odejściu. Teraz tylko zaznaczę, że współczesne badania nad wpływem przewlekłego stresu na funkcjonowanie kory przedczołowej pozwalają dodatkowo połączyć tę perspektywę z problemem podejmowania decyzji. Można wspomnieć m.in. o F. Sirois Procrastination and Stress: A Conceptual Review of Why Context Matters, A. Arnsten Stress signalling pathways that impair prefrontal cortex structure and function.
Przyczyny psychologiczne
O grupie przyczyn, które nazywam tu w uproszczeniu psychologicznymi, Damasio pisze niewiele, ale wskazuje na prace A. Tversky’ego i D. Kahnemana (Polecam przy tym Dualistyczny model poznawczy heurystyki Daniela Kahnemana i Amosa Tversky’ego oraz Judgment under Uncertainty: Heuristics and Biases: Biases in judgments reveal some heuristics of thinking under uncertainty, a także The Framing of Decisions and the Psychology of Choice). Sygnalizuje, że tzw. pułapki myślenia, mogą mieć istotny wpływ na podejmowanie decyzji. Zasygnalizowałem to już tekście o wpływie błędów poznawczych na proces podejmowania decyzji w modelu Fogga.
Wtórna racjonalizacja
Najciekawsze jest to, że proces, który większość z nas nazywa racjonalnym namysłem przed podjęciem decyzji, może być w istotnej części poprzedzony przez reakcje emocjonalne i somatyczne. Świadomy namysł nie zawsze więc rozpoczyna proces decyzyjny — często dołącza do niego już po uruchomieniu wcześniejszych mechanizmów wartościowania. Część tego więc, co postrzegamy jako racjonalny namysł przed decyzją, może mieć charakter wtórnej racjonalizacji.
Jakie wnioski płyną z lektury „Błędu Kartezjusza” dla specjalisty od sporów rodzinnych i biznesowych?
Ja z tej genialnej książki biorę dla siebie następujące wnioski:
- Przyjmuję do wiadomości, że marker somatyczny sugeruje, że coś jest dla mnie dobre lub złe, zanim oceni to mój świadomy umysł.
- Ta sugestia jest oparta na moich biologicznych uwarunkowaniach, zdobytych doświadczeniach oraz uświadomionej i nieuświadomionej wiedzy.
- Tego odczucia nie wolno lekceważyć, ale nie wolno mu też bezgranicznie ufać – trzeba je poddać racjonalnej krytyce.
- Przewlekły stres osłabia zdolności planowania i podejmowania decyzji, co widoczne jest szczególnie u ofiar przemocy domowej, ale również u ofiar mobbingu oraz osób uwikłanych w toksyczne relacje biznesowe, np. w firmach rodzinnych lub innych spółkach. Tkwią w nich przez lata, a sytuacja tylko się pogarsza.
- Jeśli zrozumiem przyczyny postawy drugiego człowieka, łatwiej będę mógł mu pomóc.
- Łatwo jest znaleźć rozwiązanie prawne problemu. Sztuką jednak jest znaleźć takie rozwiązanie, które będzie do przyjęcia dla Klienta w określonym stanie emocjonalnym, które ten Klient uniesie. Mówiłem o tym już w odcinku mojego podcastu dotyczącym roli emocji w sporach.
Jak koncepcja markera somatycznego łączy się z procesem podejmowania decyzji Fogga?
Przypomnę, że w modelu Fogga muszą zajść jednocześnie 3 czynniki, by wystąpiło dane zachowanie. Są to: 1) motywacja, 2) wykonalność i 3) wyzwalacz.
Jeśli ja sam dobrze to rozumiem, marker somatyczny należałoby chyba umiejscowić w pkt 1 – motywacji. Intuicja (a nie marker!) podpowiada mi jednak, że nie są one tożsame. Marker somatyczny nie jest dokładnym odpowiednikiem motywacji w modelu Fogga. Można natomiast dostrzec między nimi częściowe podobieństwo funkcjonalne: oba wpływają na kierunek i prawdopodobieństwo późniejszego zachowania.
Koncepcje Damasio i Fogga sprzęgają się jeszcze w tym miejscu, że wystąpienie sugestii markera somatycznego i powstanie motywacji nie są wystarczające do podjęcia decyzji lub przełożenia jej na zachowanie. One wskazują kierunek oraz sugerują tworząc tendencję, lecz decyzji sprzyja w stosunkach społecznych (bo nie czysto biologicznych!) namysł intelektualny. Ten można więc porównać – przepraszam za uproszczenie – z subiektywnie pojmowaną wykonalnością zadania rozumianą (na potrzeby mojego modelu) szeroko jako nie tylko pojmowana wykonalność, ale i opłacalność. Przez opłacalność rozumiem nie tylko relację koszt – efekt, ale i prawdopodobieństwo powodzenia, koszty porażki i korzystne porównanie z alternatywnymi rozwiązaniami.
W koncepcji markera somatycznego nie widzę natomiast odpowiednika wyzwalacza, który u Fogga jest wyraźnie wyeksponowany. Damasio opisuje przede wszystkim mechanizm wartościowania i kierunkowania decyzji, Fogg zaś modeluje również moment przejścia od gotowości do działania.
Czy to znaczy, że koncepcje te są sprzeczne? Nie widzę między nimi sprzeczności. Na obecnym etapie traktuję je raczej jako modele opisujące różne aspekty procesu podejmowania i realizacji decyzji.
Podsumowując, można powiedzieć, że Damasio patrzy na proces decyzyjny od wewnątrz i mówi, jak organizm wartościuje i reaguje na bodziec. Fogg natomiast patrzy z zewnątrz i opisuje, co musi się stać, by wystąpiło zachowanie.
Jak w koncepcje Damasio i Fogga wpisuje się mój model 3 parametrów decyzji?
Przypomnę, że zaproponowałem, by każdą decyzję opisać przez 3 parametry:
- Wektor, który określa nasz stosunek do status quo, kiedy W0 oznacza chęć obrony status quo, a W1 – dążenie do jego zmiany;
- Dynamikę, która określa sposób realizacji wektora przez aktywne działanie D+ lub bierność D-;
- Determinację wysoką lub niską (H/L), którą rozumiem jako gotowość do poniesienia kosztów i ryzyka w celu osiągnięcia celu.
Jak widać, podstawowa różnica jawi się w punkcie odniesienia. Damasio jako neurolog przyjął jako punkt odniesienia biologiczną reakcję na bodziec. Tym bodźcem mogło być ewolucyjnie np. dostrzeżenie pełzającego ruchu (wąż!) lub odczucie zepsutego jedzenia. Jak Damasio sam przyznaje, w przypadku decyzji w relacjach społecznych, rolę wrodzonych reakcji somatycznych przejmuje częściowo nabyta umiejętność poruszania się w systemie kar i nagród, której częściowo sobie też nie uświadamiamy. W relacjach społecznych jednak bodziec może wystąpić nagle i wymaga szybkiej reakcji (jak w dynamicznej rozmowie), często jednak jest on rozłożony w czasie, a tego na podjęcie decyzji jest dużo (na kogo głosować? czy zatrudnić tego pracownika?).
Różnice między modelem parametrów decyzji a koncepcją markera somatycznego
Ja przyjąłem za punkt odniesienia nie nagły bodziec, ale stan zastany. Ponieważ miałem na uwadze właśnie relacje społeczne, mogę przyjąć, że porównuję moje parametry z modelem Damasio w odniesieniu do trzeciego rodzaju opisywanych przez niego decyzji – właśnie w relacjach społecznych.
Zakładam, że w przypadku wystąpienia czynników upośledzających proces podejmowania decyzji będą one widoczne zarówno w opisie Damasio, jak i w moim. Muszę poczynić przy tym jedno zastrzeżenie: mój model nie obejmuje bierności rozumianej apatycznie jako obojętność lub niezdolność do działania, co stanowi jeden z głównych motywów myśli Damasio. W moim modelu nie wolno mylić opisywanej przez Damasio niezdolności do podjęcia decyzji (przykład pacjenta, który przez pół godziny nie mógł zdecydować się, który z dwóch terminów kolejnej wizyty wybrać). Jest to coś zupełnie innego, niż decyzja opisana przez Wektor 0 i Dynamikę -. Chyba że zamiarem byłoby zdenerwowanie lekarza.
Podsumowanie
Podsumowując: Damasio widzi impuls do decyzji w reakcjach organizmu na bodziec. Fogg mówi, kiedy wystąpi zachowanie. Mój model opisuje decyzję jako uświadomiony akt w relacjach społecznych biorąc pod uwagę jej kierunek, sposób realizacji i determinację.
Są to więc trzy różne poziomy analizy, które nie muszą być zupełnie kompatybilne. Mogą jednak być wykorzystywane razem.
Całość relacji między tymi trzema modelami można przedstawić mniej więcej tak:

Grafika 1: Modele podejmowania decyzji: Antonio Damasio, model Fogga oraz moje Parametry Decyzji.
Warto przy tym zaznaczyć, że hipoteza markera somatycznego pozostaje przedmiotem dyskusji i doczekała się również krytycznych ocen empirycznych (B.D. Dunn, The somatic marker hypothesis: a critical evaluation). Traktuję ją więc w tym tekście jako użyteczną perspektywę interpretacyjną, a nie jako zamknięty opis mechanizmu podejmowania decyzji. Zainteresowanych odsyłam również do świetnego tekstu J.W. Leland i J. Grafman opisującego eksperymentalne badania nad markerem somatycznym.
